Może jeszcze tego o mnie nie wiecie…, ale jestem prawdziwym krewetkożercą! Mogłabym pochłaniać je w ogromnych ilościach w każdej możliwej formie. Przy każdej ważniejszej okazji, razem z narzeczonym, w ramach świętowania chodzimy na krewetki – to zawsze taka nasza mała nagroda. Dlatego, dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami jednym…

Przeczytaj przepis na blogu